Smycz dla psa – miejska, przepinana czy dwójnik? | Freddie & Wolf

Smycz dla psa – miejska, przepinana czy dwójnik? | Freddie & Wolf

Jak wybrać smycz dla psa? Smycz miejska, przepinana czy dwójnik?

Smycz to jedno z tych akcesoriów, które towarzyszą nam niemal każdego dnia. Poranny spacer, wizyta u weterynarza, kawa w restauracji czy dłuższa wyprawa z dwoma psami – każda z tych sytuacji może wymagać trochę innego rozwiązania. Dlatego nie ma jednej smyczy idealnej dla każdego psa i każdego spaceru.

W Freddie & Wolf mamy w ofercie smycze miejskie, przepinane, smyczo- obroże oraz dwójniki, a każdą z nich możemy dodatkowo zmodyfikować pod względem długości. Dzięki temu smycz może być dopasowana nie tylko do psiaka, ale również do sposobu, w jaki lubisz z nim spędzać czas.

Smycz dla psa – jak wybrać odpowiednią?

Przy wyborze smyczy warto zastanowić się przede wszystkim nad tym, gdzie najczęściej spacerujecie i czego potrzebujesz od niej na co dzień. Czy potrzebujesz krótkiej smyczy do miasta? A może zależy Ci na większej swobodzie? Spacerujesz z jednym psem czy z dwoma? A może szukasz rozwiązania, które sprawdzi się również podczas podróży?

To właśnie codzienne sytuacje najlepiej pokazują, jaki rodzaj smyczy będzie dla Was odpowiedni.

smycz przepinana Freddie & Wolf

Smycz miejska –  to klasyczne i proste rozwiązanie.

Dostępna jest w dwóch standardowych długościach: 150 cm oraz 180 cm. Krótsza długość świetnie sprawdza się wszędzie tam, gdzie chcemy mieć psa bliżej siebie. W mieście, w tłumie, podczas przechodzenia przez ulicę czy w miejscach, w których nie ma przestrzeni na długą smycz, jest po prostu wygodna. Właśnie dlatego jest to mój wybór na wizytę u weterynarza.

Smycz miejska lub smyczo- obroża sprawdzi się również podczas podróży, szczególnie kiedy potrzebujemy wyprowadzić psa na siku podczas postoju. W takich sytuacjach liczy się wygoda i możliwość szybkiego wyjścia z auta.

 

miejska freddie and wolf perunowe niebo

Smycz przepinana – kiedy potrzebujesz większej swobody

Smycz przepinana posiada 3 punkty przepięcia (zmiany długości) i daje więcej możliwości niż klasyczna smycz miejska. Nasze smycze przepinane mają standardowo 3 metry, dzięki czemu podczas spaceru pies może mieć więcej swobody, a Ty nadal masz możliwość dopasowania sposobu prowadzenia do sytuacji. To właśnie ten model najczęściej wybieram, kiedy idziemy do restauracji.

Dlaczego? Smycz przepinaną można zapiąć dookoła stolika, dzięki czemu pies może spokojnie zostać przy nas, a my nie musimy przez cały czas trzymać smyczy w dłoni. Trzymetrowa długość sprawdza się również podczas dłuższych spacerów, kiedy pies może mieć więcej przestrzeni na eksplorowanie otoczenia.

smycz dla psa leash green zielona bordo dark red słowiański las slavic forest

Dwójnik – wygodne rozwiązanie na spacer z dwoma psami

Spacer z dwoma psami nie musi oznaczać dwóch smyczy w jednej ręce, które za chwilę zamienią się w jeden wielki supeł. Nasze dwójniki mają po 190 cm i są dostępne dla dwóch małych psów, takich jak maltańczyk, lub dwóch psów średniej wielkości, takich jak cocker spaniel angielski. Dwójnik jest szczególnie wygodny wtedy, kiedy psy spacerują w podobnym tempie i chcesz ograniczyć liczbę smyczy, które masz w dłoni.

rodzaje smyczy dla psa Freddie & Wolf
dwójnik freddie and wolf perunowe niebo

Czy długość smyczy ma znaczenie?

Tak naprawdę najważniejsza jest odpowiedź na pytanie: jaka długość będzie wygodna właśnie dla Ciebie? Dlatego wszystkie nasze smycze możemy zmodyfikować na zamówienie. Jeśli standardowe 150, 180 cm, czy 3 metry nie są tym, czego potrzebujesz – napisz do nas. Możemy przygotować smycz w innej długości.

Smycz dla małego czy dużego psa – jaki karabińczyk wybrać?

Przy wyborze smyczy ważna jest nie tylko długość. Istotny jest również odpowiedni karabińczyk. Nasze standardowe klasyczne karabińczyki przeznaczone są dla psów do około 20 kg. Jeżeli jednak pies jest większy, silniejszy albo mocno ciągnie, warto wybrać duży karabińczyk, odpowiedni do jego możliwości. Dla osób, które potrzebują jeszcze większej wytrzymałości, istnieje również możliwość dokupienia aluminiowego karabińczyka o wytrzymałości do 400 kg.

Jak dobrać smycz do Waszego stylu życia?

Nie każdy pies spaceruje w taki sam sposób. Nie każdy opiekun ma takie same potrzeby. Jeśli większość Waszych spacerów odbywa się w mieście, prawdopodobnie najbardziej docenisz prostotę smyczy miejskiej. Jeśli lubicie dłuższe, spokojne spacery i zależy Ci na możliwości zmiany sposobu prowadzenia psa, bardziej uniwersalna może okazać się smycz przepinana. Jeśli spacerujesz z dwoma psami, dwójnik może znacząco ułatwić codzienne wyjścia.

A jeśli masz własny, sprawdzony sposób spacerowania i żadna standardowa długość nie jest idealna – zawsze możesz zapytać nas o wykonanie smyczy na indywidualny wymiar. Bo naszym zdaniem najlepsze akcesoria to te, które naprawdę pasują do Waszego życia. Nie tylko do psa. Do Was obojga.

bluza Freddie & Wolf Soul Mates kremowa z psem i dziewczyną siedzacą obik z granatowym napisem
Dlaczego psy z długimi uszami chodzą w snood-ach? | Schowaj Uszy

Dlaczego psy z długimi uszami chodzą w snood-ach? | Schowaj Uszy

Nasza historia ze spanielami zaczęła się w 1992 roku. Przez ponad trzy dekady codziennych spacerów, wystaw, wyjazdów i życia z psami nauczyliśmy się jednego – czasem najprostsze rozwiązania okazują się najlepsze.

To właśnie dlatego stworzyliśmy snoody Schowaj Uszy. Nie jako modny dodatek, ale jako praktyczne wsparcie dla psiaków.

snood dla spaniela nauszniki (2)

Wiosna/ Lato – ochrona podczas spacerów

W okresie letnim snood pomaga utrzymać uszy bliżej głowy. Dzięki temu mogą mniej ocierać się o wysokie trawy, suche rośliny czy drobne gałązki. To nie daje pełnej ochrony przed kłosami ani nie zastępuje sprawdzenia psa po spacerze, ale dla wielu opiekunów jest praktycznym elementem codziennych wypraw. Wiele razy kłos, który mógł bić wbity w ucho mojego uszatka, znajdował się zaczepiony o materiał, za co byłam wdzięczna pod koniec spaceru.

Jesień/ Zima – uszy wolne o kul ze zbitego śniegu.

Miłośnicy spanieli doskonale wiedzą, jak szybko podczas spacerów mokry śnieg potrafi przyczepić się do długiej sierści na uszach. Zbijające się kule śniegu mogą być dla psa bardzo niewygodne, a ich usuwanie po powrocie do domu bywa czasochłonne.

Dobrze dopasowany snood z materiału odpornego na deszcz pomaga ograniczyć zbijanie się śniegu na uszach, dzięki czemu zimowe spacery stają się bardziej komfortowe.

snood dla spaniela nauszniki (2)

Każdy pies jest inny – dlatego szyjemy na miarę. Nie wierzymy w uniwersalne rozmiary.

Każdy snood od marki Schowaj Uszy, która jest integralną częścią Freddie & Wolf powstaje na zamówienie i jest szyty z myślą o konkretnym psie. Dzięki temu lepiej dopasowuje się do kształtu głowy i uszu, zapewniając wygodę zarówno podczas spokojnych spacerów, jak i aktywniejszych wypraw.

Materiały dopasowane do różnych potrzeb.

Wiemy, że każdy pies i każdy spacer są inne. Dlatego oferujemy snoody wykonane z różnych materiałów:

Tkaniny wodoodporne idealne na deszcz, czy śnieg – z naszych autorskich wzorów, które znajdziesz również na szelkach, smyczach i pozostałych akcesoriach spacerowych. Dzięki nim możesz stworzyć spójny komplet.

Bawełna, czy wiskoza – miękka, przewiewna i idealna na co dzień.

Siateczka – lekka, świetnie sprawdzająca się w cieplejsze dni.

Muślin – delikatny, przyjemna w dotyku i komfortowa dla psa.

Welur – elegancki wybór na chłodniejsze dni lub wyjątkowe okazje.

Snoody szydełkowe – ręcznie wykonywane, z niepowtarzalnym charakterem.

Snoody wystawowe – stworzone z myślą o pokazach i wspólnym przeżywaniu tych wyjątkowych chwil.

Tworzone z myślą o psach, nie o trendach.

Każdy model, który uszyjemy przechodzi najważniejszy test – noszą go nasze własne trzy cocker spaniele angielskie – Fay (10), Harmony (5) oraz najmłodsza Inari (1). Obserwujemy, jak nausznik zachowuje się podczas spacerów, zabawy i codziennego życia. Dopiero gdy jesteśmy zadowoleni z efektu, trafia do oferty.

Od 1992 roku uczymy się od spanieli, czego naprawdę potrzebują ich długie uszy. Nasze snood-y są efektem tych doświadczeń – szyte ręcznie, na wymiar i tworzone z myślą o komforcie psów przez cały rok.

snood dla spaniela nauszniki (2)
Sposoby na kleszcze

Sposoby na kleszcze

Nadejście wiosny to piękny czas dla wszystkich lubiących długie wędrówki i spacery. Niestety to też okres zwiększonej aktywności kleszczy. Kierując się zasadą, że lepiej zapobiegać niż leczyć warto przemyśleć jak skutecznie zabezpieczyć naszego psa przed chorobami przenoszonymi przez kleszcze.

A tych sposobów mamy kilka, oto najpopularniejsze metody:

Obroża przeciw pchłom i kleszczom

Na rynku mamy różne obroże nasączone substancjami odstraszającymi kleszcze. Jedną z bardziej popularnych jest obroża firmy Foresto (w innych krajach funkcjonuje pod nazwą Soresto. Obrożę należy dobrać pod względem wagi psa i założyć na szyję, tak aby dobrze przylegała i jednocześnie nie podduszała pupila (zasada dwóch palców). Można ją stosować u psów dorosłych i szczeniąt powyżej 7 tygodnia życia. Substancje czynne zawarte w obroży (imidaklopryd i flumetryna) wydobywają się z niej i wnikają przez skórę. Aby zwierzę miało pełną ochronę musi upłynąć czas (zwykle 48h) od momentu jej założenia. Producent deklaruje: „Produkt wykazuje długotrwałą skuteczność roztoczobójczą (zabija kleszcze) w przypadku inwazji kleszczy (Ixodes ricinus, Rhipicephalus sanguineus, Dermacentor reticulatus) oraz odstraszającą (zapobiega żerowaniu) przy inwazji kleszczy (Ixodes ricinus, Rhipicephalus sanguineus) przez okres 8 miesięcy. Produkt wykazuje skuteczne działanie przeciwko larwom, nimfom i dorosłym osobnikom kleszczy.” Obroża to ekonomiczne i wygodne rozwiązanie, ale może nie sprawdzić się u psów z długim włosem – piękna kryza na szyi może utrudniać przenikanie substancji czynnej do skóry i tym samym może być ona nieskuteczna. Zdarzają się też nadwrażliwości na substancje czynne, które są przeciwskazaniem do jej stosowania.

Krople „spot-on”

Krople to bardzo popularny, ale mniej wygodny w użyciu niż obroża środek na kleszcze. Ich czas działania jest krótszy niż w przypadku obroży – zazwyczaj krople chronią czworonoga przez około 4 tygodnie. Spot-on należy zaaplikować psu bezpośrednio na skórę w okolicy łopatek rozgarniając sierść. Dawkę (odpowiednią wielkość pipety) dobiera się pod względem wagi psa. W zależności od firmy, która je produkuje zawierają różne substancje czynne (np. permetryna, fipronil). Jeśli nasz pies uwielbia wodę i często pływa działanie kropli prawdopodobnie będzie słabsze lub krótsze z uwagi na możliwość wypłukiwania substancji. Jeśli używamy kropli, w których substancją czynną jest fipronil nasz pies nie powinien pływać w rzece czy stawie. Roztwór przedostając się do cieków wodnych może być niebezpieczny dla ryb i innych organizmów wodnych. Krople powinny skutecznie odstraszać kleszcze, a w przypadku kiedy ten jednak się wbije powinny go unieszkodliwić.

Spraye odstraszające kleszcze

Spraye mają za zadanie chronić psa i odstraszać kleszcze. Jednym z najpopularniejszych preparatów jest Frontline Spray. Substancją czynną jest fipronil, więc tutaj również należy mieć na uwadze, że jest to środek niebezpieczny dla ryb i innych organizmów wodnych. Producent podaje, że stosowanie kąpieli nie wpływa na skuteczność działania preparatu. Środek ten należy zaaplikować psu bezpośrednio na skórę odgarniając sierść tak, aby płyn znalazł się na skórze grzbietu, pleców, karku, na bokach, brzuchu oraz nogach. Następnie należy go wetrzeć w skórę zwierzęcia. Zabieg trzeba wykonać w dobrze wentylowanym pomieszczeniu lub na zewnątrz. Dawkowanie dobieramy do wagi psa – 3 do 6 ml preparatu na kg masy ciała, co odpowiada 2 do 4 naciśnięciom pompki dozownika w przypadku flakonów 250 ml. Pies zyskuje ochronę na okres 3 miesięcy.

Tabletki

To chyba najbardziej kontrowersyjny środek na kleszcze, który ma tyle samo zwolenników co i przeciwników. Jak każdy lek, tak również tabletki, mogą wywołać działania niepożądane. Dlatego zawsze przed ich podaniem trzeba skonsultować się z lekarzem weterynarii. Warto wykonać psu podstawowe badania krwi, aby ocenić stan zdrowia naszego pupila i monitorować go w trakcie podawania tych preparatów. Przeciwnicy tabletek twierdzą, że są one niebezpieczne, bo bardzo obciążają organizm psa. Zwolennicy z kolei uważają, że jest to najskuteczniejszy sposób walki z kleszczami i ewentualne skutki niepożądane to nic w porównaniu z zagrożeniem śmiertelnymi chorobami przenoszonymi przez kleszcze. Dużo zależy od tego gdzie mieszkamy, jakie mamy tereny spacerowe do dyspozycji, jak dużo kleszczy występuje na naszym terenie oraz jakiego rodzaju osobniki bytują w miejscu naszych wędrówek. Poza tym każdy pies ma swój indywidualny zapach, który zmienia się pod wpływem zaaplikowania określonych substancji. Nie jest powiedziane, że to co działa u jednego psa, zadziała też u innego. Jeśli stosowane przez nas obroże czy krople są skuteczne, to rzeczywiście podawanie psu tabletek może nie być konieczne, ale jeśli po spacerze znajdujemy wbite kleszcze i widzimy, że zastosowane preparaty nie są skuteczne, to czas aby zastosować bardziej radykalne metody. Dwa najpopularniejsze preparaty to Bravecto (Fluralaner) i Simparica (Sarolaner). Różnią się nie tylko substancją czynną, ale również czasem działania. Bravecto podajemu psu raz na 12 tygodni, natomiast Simparcia zabezpiecza psa na okres 5 tygodni. W obu produktach należy dobrać moc tabletki do wagi psa. W ulotkach jest napisane, że kleszcze muszą znajdować się na zwierzęciu i rozpocząć odżywianie w celu kontaktu z substancją czynną. Stosowanie tabletek nie odstrasza kleszczy – psy nadal mogą je nam przynosić na sierści do domu.

Naturalne olejki, spraye, suplementy

To kategoria produktów, która stanowi uzupełnienie ochrony przeciw kleszczom, a ich zadaniem jest zmiana zapachu zwierzęcia tak, aby był nieatrakcyjny dla kleszczy. Rośliny, których te stworzenia nie lubią to na przykład lawenda, eukaliptus, kocimiętka, czystek, trawa cytrynowa, geranium, cedr czy czosnek. Możemy samodzielnie przygotować spray z olejków tych roślin lub zakupić gotowy preparat, którym spryskujemy psa przed spacerem. To na co należy uważać, to ewentualna nadwrażliwość psa na te substancje. Pamiętajmy też, że różne zapachy mogą być dla psów nieprzyjemne, a zaaplikowanie ich na sierść może wpływać na komunikację naszego czworonoga z innymi psami.

Co jeszcze możemy zrobić, aby uchronić się przed kleszczami?

Wybierając miejsca spacerowe warto zastanowić się gdzie kleszcze lubią przebywać i jakie warunki będą dla nich sprzyjające. Kleszcze bytują najczęściej w trawach, lubią wilgotne lasy, parki i skwery. Bywają na miejskich trawnikach, na skraju polany czy brzegu ścieżki. Preferują środowisko ciepłe i wilgotne, ale można je spotkać w zasadzie przez cały rok. „Na przednich odnóżach mają niezawodny „radar” (organ wyczuwający zapachy, feromony, ciepło, stężenie dwutlenku węgla), dlatego wyczuwają ofiarę z daleka. Kleszcze rozpoznają 40-50 zapachów, w tym amoniak i kwas masłowy występujący w pocie oraz dwutlenek węgla zawarty w powietrzu wydychanym przez potencjalną ofiarę. Reagują na zmianę temperatury (gdy ofiara rzuca cień) i wibracje. Kolor ubrań? Nieprawda, że ciemne ubrania chronią przed kleszczami (one są ślepe).”[1] Pamiętam jak w zeszłym roku wybraliśmy się ze znajomymi na spacer z psami do wilgotnego lasu. Była wiosna, ciepły, słoneczny dzień. Spacerowaliśmy sobie niespiesznie leśną ścieżką kiedy pojawili się ludzie na koniach. Konie nas minęły i szybko zniknęły za zakrętem, a my dalej podążaliśmy ścieżką. I właśnie wtedy nasze nogawki spodni zrobiły się… czarne od kleszczy! Uciekliśmy stamtąd w mgnieniu oka, a z siebie i psów zdjęliśmy wtedy kilkaset kleszczy! Sprzyjające warunki środowiskowe, wibracje, zapach potu i zmiana temperatury ściągnęły na nas prawdziwą plagę!

Wyobraźcie sobie, że teraz kiedy piszę ten artykuł po laptopie idzie mi… kleszcz! Co za ironia i złośliwość – wymądrzasz się o tym jak skutecznie walczyć z tymi osobnikami i taki jeden bezczelnie pokazuje, że nie ma łatwo! Sprawdzajcie siebie i swoje psy po każdym spacerze, zastosujcie wszystko to, co na Waszym terenie działa najlepiej. A kiedy zachowanie pupila wzbudzi Wasz niepokój – działajcie! Szybkie wdrożenie leczenia ratuje psu życie!

[1] https://tygodniksanocki.pl/2017/05/06/kleszcze-na-podkarpaciu/

sposoby na kleszcze
Zdrowe stawy naszego pupila

Zdrowe stawy naszego pupila

Nasz szczeniak od małego będzie spędzał dużo czasu biegając, skacząc i bawiąc się. Ma to duży wpływ na jego stawy. Możemy pomóc je chronić, dodając do posiłków odpowiednie suplementem diety. Ważny będzie również wysiłek fizyczny dostosowany do wieku oraz możliwości czworonoga, który pomoże ochronić szczenię przed dyskomfortem i wyniszczającymi skutkami zapalenia stawów w starszym wieku. Tylko dlatego, że sami uwielbiamy biegać, nie oznacza, że należy za wszelką cenę forsować w ten sposób wspólne spędzanie czasu z naszym pupilem.

 

ortopedyczne legowisko dla psa z memory foam, wzór marzanna, whippet
legowisko ortopedyczne dla psa

Oczywiście dysplazja stawu biodrowego i inne schorzenia mogą dotknąć każdego psa. Jednak niektóre rasy są bardziej podatne na rozwój tych problemów zdrowotnych niż inne, w tym owczarki niemieckie, labradory i golden retrievery. Starsze psy mogą cierpieć na bóle stawów i sztywność. Dobrym rozwiązaniem będzie zamiana legowiska na takie, które zapewni im większe wsparcie. Należy upewnić się, że jest łatwo dostępne, podobnie jak miski na jedzenie i wodę. Starsze psy często tracą słuch i wzrok, więc bądźmy cierpliwi i wyrozumiali dla swojego przyjaciela.

Legowisko dla psa z miękkiej gąbki
Dobre przywołanie psa, czyli jakie?

Dobre przywołanie psa, czyli jakie?

Przywołanie to nie tylko jedna z komend, której pies uczy się w trakcie swojego życia. To element współpracy człowieka i psa zapewniający bezpieczeństwo. Pozwala czworonogowi realizować jego potrzeby ruchu i eksploracji. Dobre przywołanie daje opiekunowi spokój i możliwość korzystania z wielu miejsc bez niepotrzebnego stresu zarówno dla naszego jak i innych psów, ludzi czy zwierząt. Dobre przywołanie, czyli jakie?

 

 

 

Freddie and Wolf

W trakcie treningu zupełnie inne elementy będą stanowiły wyzwanie dla różnych psów. Dużo będzie zależało od wieku, rasy, motywacji i doświadczeń. Dla jednego trudno będzie zrezygnować z pogoni za zwierzyną, a inny nawet nie zdąży zauważyć, że gdzieś w oddali przebiegła sarna. Przywołanie to często odwołanie od czegoś co jest dla psa ważne i atrakcyjne. To może być jakiś zapach w trawie, trop zwierzyny, inny pies, człowiek albo kawałek bułki na osiedlowym trawniku. Dlatego trening powinien być prowadzony bardzo indywidualnie, tak aby potrzeby psa były realizowane w sposób akceptowalny dla nas i jednocześnie bez nadmiernej frustracji. Czy da się żyć z psem bez stresu i frustracji? Według mnie nie da się, ale można zrobić wiele, aby wspólny czas był przyjemnością. Trening to nie zawsze pasmo sukcesów, czasami bywa trudno, czasami potrzeba szukać lepszych rozwiązań, popracować nad motywacją i relacją z opiekunem. Na przywołanie bowiem składa się bardzo dużo elementów, które zawsze porównuję do budowli złożonej z modułów. Najpierw szlifujemy różne elementy, a dopiero potem łączymy je w całość. Pokazujemy psu, że kontakt z jego człowiekiem może być satysfakcjonujący, rezygnacja przynosi zupełnie nieoczekiwane nagrody, a pozostanie blisko opiekuna też może spełniać potrzeby eksploracji, węszenia czy poszukiwania. Ten moment kiedy pies sam wybiera człowieka jest zwykle dla opiekunów bardzo wzruszający. W moim systemie chcemy żeby pies CHCIAŁ być ze swoim człowiekiem, CHCIAŁ z nim zostać, a nie musiał! Ta zmiana myślenia psa i człowieka, to pierwszy element naszej pracy.

Freddie and Wolf

Zwykle na trening przywołania przychodzą psy, które już mają za sobą ucieczki. Nie reagują na wołanie lub przychodzą wybiórczo w zależności od tego, co oferuje im środowisko. Takie psy często podlegają bardzo dużej kontroli ze strony opiekuna, który obawia się, że ten ucieknie. Na ogół ludzie zdążyli już popełnić wiele błędów w nauce przywołania, czasami obie strony są mocno sfrustrowane. Opiekun boi się odpiąć psu smycz, a pies nie ma zapewnionych potrzeb ruchowych. I tak i człowiek i pies są bardzo zniechęceni i często w ich relacji jest dużo napięcia.

Czego unikać w trakcie nauki przywołania, żeby nie popełnić błędów? Co warto robić?

 

  1. Nigdy nie karć psa, kiedy do ciebie wraca! Powrót ma być miłym momentem, tak aby chciał wrócić ponownie. Pamiętaj jednak, że jeśli pies wraca dopiero po dłuższym czasie wołania, a najpierw obiegnie pół łąki, to warto jednak ten schemat przerwać i nie brnąć w to dalej. Zwykle z czasem pies coraz dłużej korzysta z otoczenia, coraz dalej odbiega, a nam coraz trudniej nad nim zapanować. Wymaga to zmiany systemu nagradzania i odpowiedniego treningu.
  2. Nie odpinaj smyczy kiedy pies jest mocno pobudzony i nastawiony na środowisko. Zacznij od pracy na lince.
  3. Nie zapinaj psa na smycz za każdym razem kiedy wróci na przywołanie. Zacznie kojarzyć komendę „do mnie” z końcem przyjemnych rzeczy. Zacznij ćwiczyć w miejscu gdzie jest mało bodźców rozpraszających. Po przywołaniu ponownie pozwól psu biegać. Dzięki temu będzie wiedział, że powrót do opiekuna nie kończy zabawy, a zapowiada nowe przygody!
  4. Nie oczekuj, że pies wróci zawsze tak samo chętnie w każdych warunkach. To wymaga dużo pracy. Załóż, że potrzebujesz czasu na nauczenie psa przychodzenia w różnych miejscach.
  5. Nie puszczaj bez smyczy kilku psów, które nie mają jeszcze dobrze zrobionego przywołania. Zwykle kończy się to trudnością w ich odwołaniu i przerwaniu interakcji.
  6. W miarę możliwości zapewnij psu bezpieczne miejsce do realizowania jego potrzeb ruchowych.
  7. Poznaj (jeśli to możliwe) pochodzenie swojego psa. Jeśli to pies rasowy lub w typie jakiejś rasy możesz zastanowić się jak wygląda jego łańcuch łowiecki. Co jest dla niego atrakcyjne? Do czego została stworzona dana rasa? Dzięki temu możesz lepiej rozumieć jego potrzeby. Może sensownym rozwiązaniem w przypadku twojego pupila będzie trening zastępczych zachowań łowieckich?
  8. Zastanów się co jest dla psa ważne, co lubi robić? W jaki sposób możesz go nagrodzić niekoniecznie wykorzystując jedzenie? Czy podanie mu smakołyka będzie wystarczająco motywujące żeby wrócić do ciebie następnym razem? Czy to co masz w saszetce jest dla niego atrakcyjne? Monotonny system nagród sprawi, że pies będzie wracał wybiórczo i analizował czy warto czy nie wrócić. Jeśli ciągle za przywołanie dostaje ten sam smakołyk, to w pewnym momencie może uznać, że jest on mniej atrakcyjny od otoczenia.

W nauce przywołania ważny jest czas, cierpliwość i odpowiedni trening. Nie oznacza to, że pies z wiekiem sam z siebie nauczy się wracać na przywołanie, zwykle tak się nie dzieje. Istotne jest stopniowe podnoszenie trudności i pokazanie psu, że przywołanie to zapowiedź najlepszych na świecie chwil z jego opiekunem!­

*Artykuł powstał we współpracy z naszą przyjaciółką Barbarą Bejtman, która w Białymstoku prowadzi projekt „Akademia Uszate” dla psiaków oraz ich opiekunów.

Freddie and Wolf
Freddie and Wolf